Ratunku! Kradną treści z mojego bloga!

Kilka tygodni temu zorientowałem się, że na pewnej stronie pojawiają się wpisy z mojego bloga bez mojej zgody. Wpisy pełne zasysane z kanału RSS. Czym prędzej ograniczyłem wypisy kanału RSS do wstępów, żeby nie kradziono całych wiadomości. Wpisy pojawiają się na typowo spamerskiej stronie www.rozwuj.pl w związku z czym nie ma na niej żadnych danych kontaktowych i nie wiem jak nawiązać kontakt z jej właścicielem.

Sprawdziłem dane w WhoIs i niestety, ale danych abonenta brak. Znalazłem dane firmy rejestrującej domenę i wysłałem do niej e-mail w sprawie udostępnienia danych osoby, która kupiła domeną. W odpowiedzi otrzymałem informację, że powinienem zgłosić się do firmy hostingującej tę stronę. Dane też są dostępne w WhoIs jednak strona na której jest hosting wykupiony nie istnieje, podejrzewam, że stoi to na jakimś domowym serwerze. Wiadomości co kilka dni sa automatycznie ściągane z mojego bloga na tę stronę.

Czy spotkałeś się kiedyś z tego typu sytuacją? Czy z takimi ludźmi da się jakoś walczyć?

Będę bardzo Ci wdzięczny za pozostawienie komentarza i jakiekolwiek informacje, które mogą mi pomóc rozwiązać powyższy problem.
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 3.4/5 (7 votes cast)
Ratunku! Kradną treści z mojego bloga!, 3.4 out of 5 based on 7 ratings

o autorze

Slawomir Gdak

Od 2009 prowadzi ów seo bloga i dzieli się swoją wiedzą z zakresu seo.

Autor publikacji/produktów z zakresu seo m.in.: znanych list katalogów i profili, ebooków, szkoleń, artykułów w miesięczniku SEMspecialist.
Gościnnie trener w Mieście Szkoleń oraz na Search Marketing Week.

26 komentarzy

napisz komentarz
  • Jeżeli są to wpisy zaciągane z RSS, to najłatwiej zrobić tak, aby w RSS pojawiał się tylko kawałek artykułu – i tak też robiłeś. Rozwiązanie bardzo skuteczne.

    Jeżeli natomiast zaciągana jest treść całej strony – co też się zdarza, jednak zdecydowanie rzadziej – wtedy dobrym rozwiązaniem jest zmiana budowy źródła html strony. Wystarczy nadać np. inne nazwy div, czy inne nazwy klas. Czytniki stron szukają w kodzie znanych sobie sekwencji tagów, klas lub ID aby wyciągnąć z nich treść. Typowym przykładem jest tutaj WordPress, gdzie 90% serwisów korzysta z domyślnej, przerobionej skórki (zmieniona grafika, jednak bez zmiany chociażby nazw klas!).

    Jeżeli oba sposoby zawiodą, wtedy pozostaje droga sądowa. Jednak skuteczność takiej metody wydaje mi się wysoce wątpliwa, właśnie z powodu który opisałeś w artykule – dotarcie do osoby odpowiedzialnej za kradzież jest bardzo trudne, a nawet znają dane takiej osoby wyegzekwowanie prawa w takim przypadku to gra niewarta świeczki.

  • Witam nie mam bloga i się trochę na nich nie znam , ale chciałbym dodać , że istnieją różne roboty , które mogą kraść twoje wpisy na blogu. Sam to zrobiłem na forum http://www.zp-cs.pl i jak widzisz regularnie są pobierane informacje ze świata (za pomocą RSS) tylko informacje pochodzą z serwerów do tego przygotowanych , a nie z prywatnych blogów itp 🙂

    Więc może ktoś używa takiego robot ?

    Pozdrawiam w razie czego skorzystać z mmocenter.pl

  • Wczoraj znajomy mówił mi o blokowaniu userów z danego IP poprzez plik .htaccess być może tego spróbuję.

    Botów pobierających z innych stron informacji z kanałów RSS jest pełno nawet do kupienia na samym Allegro jednak nie myślałem, że ode mnie też będą kraść 🙂 Swoją drogą to dziwne, że Allegro nie blokuje takich aukcji.

  • Trzeba troszkę poszperać, udało mi się znaleźć serwer utrzymujący tą domenę.

    Aldona Mitura”AMHost”
    ul. Topolowa 2/10
    85-647 Bydgoszcz
    E-mail: donka86@wp.pl
    Gadu-gadu: 19733173
    Dane pochodzą z allegro 🙂 1015546802

    Pozdrawiam

  • No tak bywa. Jedynym sposobem jest zgłoszenie tego na policję. Oni szybko znajdą tą osobę.

  • Myślę, że sposób z zajawkami w newsach jest jak najbardziej OK. Sama zajawka nie ma w zasadzie żadnej wartości. A odpowiednio preparując zajawkę możesz mieć za friko linkowanie do swojego bloga (o ile linki nie będą usuwane).

    A jak pisze Darek, co jakiś czas zmieniaj ID i klasy lub w ogóle strukturę warstw na stronie głównej – to powinno zabezpieczyć przed kopiowanie treści.

  • Na dniach wystosuję oficjalne pismo do właściciela strony. Myślałem, żeby zgłosić sprawę na policję, ale boje się, że będą bezradni.

  • Poza powyższymi poradami dodałbym link do bloga na początku wpisu. Dzięki temu zaciągnięte zajawki będą automatycznie miały link 🙂

  • Musisz pamiętać o tym, że wpisy zaciągane z RSS-ów nie są żadną kradzieżą. Dobrze zrobiłeś ograniczając długość wpisów. Nic więcej niestety nie zrobisz ;(

  • Na jakiej podstawie tak twierdzisz? To jest moja własność i jeśli ktoś bez mojej zgody wykorzystuje moje „wypociny” to jest to kradzież.

    • Już na samym początku wspomnianego przez Ciebie artykułu jest informacja o prawie twórcy do wynagrodzenia. Dodatkowo można użyć artykuł w konkretnym przypadku „w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem” to jest po prostu kopiowanie i nie ma nic z analizą krytyczną wspólnego :). Dalej też jest informacja, iż cytat powinien być uzupełnieniem, a nie być przepisanym. O autorze oczywiście też nie było mowy więc twierdzenie, że kopiowanie artykułów z RSS’a nie jest kradzieżą jest mocno naciągane.
      Swoją drogą ciekaw jestem czy odbyła się kiedyś jakaś sprawa sądowa w tej kwestii.

  • Tego typu sytuacje zdarzają się niestety dość często. Sam tego doświadczyłem, treści z mojego bloga też są podkradane przez innego bloggera, który jeszcze twierdzi, że to jego wpisy 😐

  • Zakładam że jeśli nie odpisują na maile to nic nie zdziałasz. Możesz ewentualnie spróbować zmienić coś w feedach np. dodać linka do początku, wrzucić reklamy adsens (może zadziała i na tamtych stronach)

  • No może trochę po czasie się urwałem :] ale i mnie już to dotknęło kilka razy.
    Domeny na prywatne osoby itd.

    Wycinam ich po prostu w .htaccess blokując IP. Oczywiście można (jak się komuś chce) posłać tym sposobem kolesiowi treść jaką się komu podoba 😉
    Resztę to już zostawiam Waszej wyobraźni 😀

    Co do „popo”, to co komu po sprawie w sądzie? Wiem, wiem… złodzieje itd. Jednak gdzie tu zysk? Dobrze wiemy jak działa wymiar sprawiedliwości i ile to może potrwać, szkoda nerwów (nawet jakby coś z tego wyszło, to i tak by umorzyli). Jeśli to tylko agregat jakiegoś studencika, to gra nie jest warta świeczki i lepiej zrobić mu psikusa 😉

  • U mnie po tym wpisie jakoś zaprzestano pobierania treści :), ale rzeczywiście blokowanie adresów IP to chyba najsensowniejszy pomysł.

  • cytuje definicję: "maksymalną, dopuszczalną długość cytatu, którą zazwyczaj wynosi maksymalnie pół strony standardowego maszynopisu" 😉 zakładając, że strona ma 4500 znaków to pół strony to 2250 znaków 😉 więc zależy jak długie były te artykuły 😉

  • Temat stary, gdybym tu był wcześniej podpowiedziałbym Ci jak to dokładnie wygląda ad strony prawnej, taka refleksja mnie naszła na temat całego bloga, jest wciągający i ciekawy, ale nie jestem w stanie odnaleźć wpisów pod kontem daty dodania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek treści bez zgody autora.

Sławek Gdak Specjalista ds. seo
Jeśli potrzebujesz mojej pomocy, masz jakiekolwiek pytanie wypełnij poniższy formularz.