Google zabija źródło informacji o wartościowych treściach!

not provided googleNot provided czyli ukrywanie przez Google informacji o frazach kluczowych, które użytkownicy wpisywali do wyszukiwarki, aby trafić na nasze strony w ostatnim czasie zaczęło agresywnie wzrastać, a wkrótce dojdzie do 100%. Podczas tego szkolenia „Szkolenie Google Analytics w MaxRoy by Maciej Lewiński” Maciek mówił coś o 2015 roku jeśli dobrze pamiętam. Niestety wygląda na to, że stanie się to dużo wcześniej.

Dla branży seo, sem to dość spory problem, bo jeśli nie wiesz z jakich fraz masz wejścia to nie bardzo wiadomo na jakie frazy największy nacisk należy kłaść przy planowaniu strategii seo. Brak tej informacji w dość znaczny sposób utrudnia analizę statystyk. Pogłoski chodzą różne, natomiast moim zdaniem to ukłon w stronę osób korzystających z Google AdWords 🙂 Niestety w Polsce Google ma monopol i póki to się nie zmieni to Google będzie dyktować zasady gry.

To tak słowem wstępu, bo dzisiaj chciałem pokazać Ci technikę, którą wykorzystuję od dłuższego czasu do tworzenia treści, odpowiadającej zainteresowaniom użytkowników, która pomaga użytkownikom, jest tworzona pod nich, a niestety przez not provided umiera.

Technikę tę wykorzystuję do tworzenia treści na strony MFA.

  1. Po pierwsze na stronie musisz mieć zainstalowany system statystyk, który będzie Ci pokazywał z jakich fraz użytkownicy wchodzą na Twoją stronę (np. Google Analitycs, Piwik…).
  2. Po wejściu na listę fraz kluczowych, wybierasz np. ostatnie 30 dni. Jak widzisz na poniższym screenie notprovided to znaczna część ruchu.notprovided
  3. Wpisujesz poszczególne frazy w Google i sprawdzasz pozycję Twojej strony na te frazy kluczowe,
  4. Dość mocny nacisk kładę na optymalizację i pozycjonowanie strony na frazy z długiego ogona, dlatego wpisując te frazy w większości przypadków pojawiają się podstrony mojej witryny z dobrze zoptymalizowanym contentem pod nie,
  5. I teraz sedno sprawy
    • Jeśli podstrona jest wysoko w wynikach wyszukiwania to sprawdzasz jej optymalizację ponownie, aby stwierdzić czy nie możesz czegoś jeszcze poprawić np.: dodać nagłówek z frazą kluczową czy też obrazek z odpowiednim alt’em (raczej nie linkuję podstron z artykułami).
    • Jeśli natomiast podstrona jest na dalszych pozycjach czy też drugiej stronie, a weszła na frazę na którą nie była optymalizowana to możesz zrobić 2 rzeczy, albo zoptymalizować ją na tą frazę (trzeba jednak sprawdzić co będzie dla Ciebie bardziej opłacalne), albo to co najczęściej robię, to tworzę nowy content pod tę konkretną frazę. Czyli np. artykuł masz o „kredytach samochodowych”, w treści wystąpiła fraza „kredyt samochodowy bez poręczycieli” i dzięki tej frazie internauta pojawił się na Twojej stronie. Jeśli w przeciągu miesiąca była to interesująca dla Ciebie liczba użytkowników, a Twoja strona pojawiła się np. na 15 miejscu w Google, to powinieneś teraz napisać artykuł o kredytach samochodowych bez poręczycieli i dobrze go zoptymalizować właśnie pod tę frazę. Dzięki temu podstrona z tym artykułem bez problemu powinna wejść do top10 i wygenerować Ci jeszcze więcej dodatkowego ruchu.

A teraz konkretny przykład. Na przełomie czerwca i lipca zleciłem napisanie jednego artykułu pod konkretną frazę kluczową z bardzo dobrymi stawkami CPC w AdSense. Od czasu publikacji tego posta minęło 69 dni, a artykuł uzyskał 1 556 wyświetleń, a jego pozycja w Google wygląda następująco.

mfa-stats

dane z 29 września 2013

Nie dbam o pozycję tego posta, a monitorowałem go specjalne, aby Ci to pokazać. Zobacz 1556 w przeciągu 2 miesięcy tylko z jednego artykułu.

Na podstawie powyższej techniki przygotowuję artykuły do wielu moim stron z równie dobrymi efektami i działa to bardzo dobrze.

Moim zdaniem to świetna technika, która pozwala na przygotowywanie contentu na podstawie tego jakie frazy kluczowe użytkownicy wpisują w Google co niestety wkrótce nie będzie już możliwe. Podejrzewam, że przerzucę się na monitorowanie artykułów, jednak nie będzie to tak dokładne jak przy frazach kluczowych, gdzie z jednego artykułu można ich było wyłuskać kilka.

Czy Tobie też Google utrudni życie usuwając informacje o frazach kluczowych? Jaki Ty masz pomysł na generowanie wejść z długiego ogona. Zapraszam do komentowania!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 2.8/5 (9 votes cast)
Google zabija źródło informacji o wartościowych treściach!, 2.8 out of 5 based on 9 ratings

o autorze

Slawomir Gdak

Od 2009 prowadzi ów seo bloga i dzieli się swoją wiedzą z zakresu seo.

Autor publikacji/produktów z zakresu seo m.in.: znanych list katalogów i profili, ebooków, szkoleń, artykułów w miesięczniku SEMspecialist.
Gościnnie trener w Mieście Szkoleń oraz na Search Marketing Week.

41 komentarzy

napisz komentarz
  • Cenzura lvl = Google. Zmieniły się tylko środki i nazwy ale mechanizm jest ten sam co w czasach czerwonego terroru. Jak na ironie rosyjski Yandex chyba tak nie rżnie w d**pe internautów jak Google… Można się było spodziewać że polityka miłości tworzona przez Google pokaże palec wszystkim którzy nie chcą im płacić i kupować AdWords. Mam nadzieje że dożyje dnia kiedy twór znany jako Google się roz****li i skończy jak yahoo.

    • Zamiast marudzić, polecam przeczytać książkę "Kto zabrał mój ser" i zmienić nastawienie.

      Google jest prywatną firmą, kieruje się nazyski, nigdy nie było się co nastawiać na to, że zawsze będzie tak kolorowo, frazy, procenty, wszystko na tacy. Zabrali dane, trzeba szukać nowych źródeł lub sposobów na ich pozyskanie, tyle – zamiast marudzenia i wyklinania 'tego kto zabrał nam coś, co się należało'.

      • Taaa już widzę tą Twoją drogę do sukcesu. Nie miną 2 miesiące a sam będziesz płakać że SERPy są przypadkowe. Pogadamy za rok o ile jeszcze będziesz w branży z tą swoją pewnością siebie.

  • Myślę, że nie długo wyniki organiczne w Google Analytics będą płatne. Akcjonariusze Google zarobią i wszyscy będą szczęśliwi:D

  • Tylko, że niestety już jest 100% notprovider w Google , więc już nic nie widać i ciężko coś przeanalizować.

  • Informacje o frazach po jakich wchodzą użytkownicy znajdziesz w Webmaster Tools, nawet jest tam średnia pozycja.

    Drugi obrazek we wpisie nie ładuje się.

    • Masz rację choć ja wszystkie swoje MFA trzymam z dala od jakichkolwiek usług Google 🙂

      Dzięki za info o obrazku. Już go poprawiłem.

      • Nie wiem czy jest sens trzymać stronki od narzędzi Google. Skoro i tak lecisz na nich wspólnym Adsensem, ewentualnie zarejestrowanym na kogoś znajomego ale logowanym zapewne od Ciebie z kompa?

        • Seba ja też nie wiem czy jest sens, ale na wszelki wypadek tak robię. Nie sprawdziłem tego, ale są osoby, który twierdzą, że to wpływa na obniżenie stawek CPC.

  • Witam,

    Mam takie pytanie, czy tworząc tekst pod wybrane słowo kluczowe, artykuł dobrze zoptymalizowany, linkowałeś dodatkowo tę podstronę na dane słowo kluczowe czy poprzez samą optymalizacje artykuł lądował wysoko?

    Pozdrawiam

  • Proponuje zostawić Analyticsa i przejść na cos innego. Skoro oni nam to i my im. Jak mają pokazywać tyle co każdy inny skrypt monitorujacy ruch to już lepiej pokazać im faka. Im się wydaje że mogą wszystko. Jak zobaczą że jest coraz mniej stron które korzystają z ich badziewia to się może zastanowią i przestaną pogrywać…

  • Niestety trzeba z tym się pogodzić i próbować radzić sobie jakoś (tylko nie wiem jeszcze jak). Jakie działania można teraz prowadzić by trafiać "w gust" odwiedzającym?

  • Zawsze jest jakiś sposób aby wygrać tą nierówną "wojnę". Nie wiem czy istnieje coś takiego jak Stowarzyszenie Polskich Pozycjonerów, ale warto się nad tym zastanowić. Wypracować wspólną politykę – na zasadzie odradzamy klientom reklamy w Google AdWords i sami rezygnujemy z AdSense. Kolejny krok to wejście na rynek z własną wyszukiwarką – google ma zaledwie 15 lat. Więc w ciągu 5 lat przy wzmożonej współpracy google może stracić pokaźną część rynku.
    Nowo wyszukiwarkę należy reklamować jako bezpieczną dla dzieci – nie zawierającą niedozwolonych serwisów – wówczas rodzice chętniej będą ustawiać swoim dzieciom tą wyszukiwarkę jako startową i zapewne sami będą z niej korzystać. Warto też informować o Tym iż google należy do Pryzmatu, co ludziom może się bardzo nie podobać. Spadek użyteczności Googli jako jedynej wyszukiwarki, oraz wzrost popularności wyszukiwarek alternatywnych, zmusi giganta do kapitulacji. Niestety osobiście nie mam finansowych możliwości stworzenia wyszukiwarki, ale jestem pierwszym chętnym do jej promocji 🙂 Tylko szukacz musi być podobny z wyglądu do Googli – heh ludzie się przyzwyczaili, niech mają 🙂

    • Moim zdaniem nie realne. Bing też nie dał rady mimo, że stoi za nim taki gigant jak Microsoft.

      • Jak najbardziej możliwe, jeżeli są zasoby ludzi gotówki. Jedna osoba nie ma szans wdrożyć planu, ale petycjonerzy tak. Dlaczego? Bo jest ich dużo, bo mają w tym swój interes, bo łatwiej aby 1000 osób wyłożyło 100 miesięcznie niż 1 osoba 100 000 🙂 Oczywiście, można stwierdzić, że jest to nierealne, że szkoda czasu, że zajmie to wiele lat. Ale jaka ogromna satysfakcja 🙂
        Pociągi jeżdżące 100 km/ na godzinę też kiedyś były nierealne, tak samo jak latanie. A przecież wyszukiwarka to proste narzędzie, trzeba je tylko odpowiednio przygotować i sprzedać.

        • Jasne:) Wyobrażasz sobie stworzenie projektu, w którym każda z tych 1000 osób, biorących w nim udział, chciałaby przeforsować swój pomysł! I zapewne uważałaby go za najlepszy:)

  • Władek jakie tutaj rewolucje planujesz 🙂 wątpię, że ludzie chętnie odejdą od googli jednak przyzwyczajenie to przyzwyczajenie i większość ludzi nie namówisz do zmian

    • Bo patrzycie od złej strony 🙂 Adam gdybym miał wystarczającą wiedzę, bądź wystarczające środki, nie traciłby czasu na dyskusje 🙂 Po prostu bym działał. No ale w tej sytuacji mogę jedynie dzielić się pomysłami i być ewentualnie jednym z 1000 grupowych inwestorów, dla osoby która ma wystarczająco dużo wiedzy aby wyszukiwarkę stworzyć.

  • Też jestem zmartwiony coraz częstszym pokazywaniem się tego (not provided) – nie bardzo jednak rozumiem, co ma na celu jego pokazywanie w statystykach. Pewnie kiedyś zrobią tak, że będą pokazywać, ale za $$, znając ich nastawienie.

  • Google ma żywotni biznes w tym aby można było rozwijać niszę. A skoro klienci Google nie wiedzą jakich słów ludzie szukają to jak można rozwijać własną stronę. Zaraz wrócimy do początków Google i tylko będą słowa typu meble, komputer, sukienka bo nikt nie będzie wiedział jakich nowości klienci oczekują.

  • Nie wydaje mi się, aby wzrost procentowego udziału not provided wiązał się z jakąś chęcią pokazania kto tu rządzi przez google, raczej szykują coś nowego, pytanie tylko czy z korzyścią dla użytkowników?

  • Ciekawe rzeczy się dzieją. Zwolennik teorii spiskowych powiedziałby, że lada chwila G przesadzi i zacznie tracić udziały w rynku na rzecz, na przykład, Duck Duck Go. Kto wie…

  • Najgorsze jest to, że tego typu rzeczy ciężko jest wytłumaczyć klientom. Bo jak logicznie wytłumaczyć, że Google nie chwali się frazami po wpisaniu których ktoś pojawił się na stronie? No jak? Może ktoś z was ma jakiś sprawdzony sposób :)?

  • Ciekawe kiedy nastapi ten dzien kiedy to obok guzika szukaj pojawi sie szukaj w google+ gdzie beda serwowane idelanie dopasowane wyniki dla danego uzytkownika i cale pozycjonowanie w google straci sens 🙂

  • Wprowadzając "not provided" Google po prostu chce walczyć z pozycjonowaniem. Z moich statystyk wynika, że w ciągu tego roku "not prowided" może osiągnąć ponad 95% całego ruchu z ogranika. dobrze, że chociaż w Webmasters zaczęli prezentować prawidłową liczbę kliknięć w frazy.

  • Moim zdaniem pozycjonowanie organiczne powoli umiera. Coraz większą część stron wyników wyszukiwania zajmuje AdWords. Google nie ma pomysłu na organica i walkę z linkami, zresztą cz ktoś ma ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek treści bez zgody autora.

Sławek Gdak Specjalista ds. seo
Jeśli potrzebujesz mojej pomocy, masz jakiekolwiek pytanie wypełnij poniższy formularz.