Co musisz wiedzieć o agencjach seo, by nie dać się skubać?

Co raz częściej dochodzą do mnie informacje o tym, że klienci czują się oszukani przez agencje, które nic nie robią tylko wystawiają klientom co miesiąc faktury. Z czasem zacząłem się zastanawiać czy Ci klienci rzeczywiście mają racje? Czy mogę im w tym pomóc? Czy może zbyt wiele oczekują od agencji?

W artykule przedstawię 2 konkretne case study klientów, a także zwrócę uwagę na obowiązki agencji seo zawierane, lub też nie w umowach.

Klient oczekuje efektu po miesiącu prac – punkt dla agencji

Pod koniec roku zadzwonił do mnie jeden z moich czytelników z informacją o tym, że płaci agencji seo co miesiąc pieniądze, oni nic nie robią, więc chciałby zrezygnować z tej umowy więc analizuje ją dokładnie, bo sprawę będzie kierował do sądu.

Jak się okazało umowa była podpisana jakieś 1,5 miesiąca wcześniej, a w tym czasie klient otrzymał:

  • plan działań,
  • raport,
  • audyt seo,
  • firma też rozpoczęła działania związane z pozyskiwaniem linków.

Muszę przyznać, że jak na 1,5 miesiąca to w moim odczuciu firma całkiem sporo zrobiła, natomiast klient uznał, że w takim czasie mogli zrobić więcej.

Trzeba pamiętać, że agencja ma wielu klientów. Jeden pozycjoner pracuje nad seo wielu stron, a klient płacąc określoną kwotę otrzymuje teoretycznie „X” czasu pracy tego pozycjonera. Jeśli chcemy, aby seowiec robił dla nas więcej, warto w tej sytuacji zatrudnić pozycjonera na stałe w swojej firmie.

Po pół roku klient ma 12 spam linków – punkt dla klienta

W lipcu jeden z klientów mojego szkolenia poinformował mnie, że postanowił zlecić seo agencji.

Już w październiku zaniepokojony brakiem efektów podpytał czy mógłbym przeanalizować co robi agencja seo.

Sprawdzić oczywiście mogę to samodzielnie, ale zawsze zerkam na zakres obowiązków agencji, żeby wiedzieć czy wywiązali się z tego co zapisali w umowie. W zakresie obowiązków agencji wypisanych w umowie wynikało, że firma przeprowadzi optymalizację kodu źródłowego, weryfikację poprawności budowy i działania strony, optymalizację treści, pozyska przyjazne linki

Według klienta optymalizację wykonali, ale co do linków już nie był pewien.

Często w umowach widzę powyższe stwierdzenie jak pozyskanie „przyjaznych linków” czego definicji nie znalazłem jeszcze w żadnej umowie seo.  Czym są te „przyjazne linki”? Ja mogę się domyślać, klient już raczej nie, a to co za chwilę przeczytasz mocno Cię zaskoczy.

W takiej sytuacji zawsze zaczynam od sprawdzenia profilu linków tej domeny (liczba linków, tematyczność, źródła), a następnie optymalizacji strony. Domena w ciągu 7 miesięcy współpracy otrzymała 12 linków (dane z ahrefs)! Wszystkie te linki pochodzą z nietematycznie powiązanych profili for internetowych.

Jednak myliłem się co do tego czym są te przyjazne linki 🙂 Ja bym to nazwał spamem, ale ok.

W umowach często pojawiają się także stwierdzenia, że wykonawca korzysta z etycznych metod pozycjonowania, ale nikt, nigdzie nie spisał tych etycznych metod pozycjonowania.

Co wynika z tych 2 przykładów?

To tylko 2 przykłady, natomiast jak widać powyżej nie zawsze jest to wina agencji seo. Klienci zlecają seo firmom zewnętrznym, aby mieć to z głowy, bo nie znają się na tym i chcą zapłacić za efekt końcowy. Ufają, że firma zewnętrzna zrobi to za nich fachowo. Agencje zaś wykorzystują ich nie wiedzę i dają im do podpisania często długie umowy np. na 2 lata, nie gwarantując przy tym żadnych efektów.

Ciężko dawać gwarancje w tej branży, natomiast jeśli umowa trwa tak długo, a rozliczenie jest w modelu za ryczałt to klient może płacić jak dla niego niemałe pieniądze przez 2 lata nie uzyskując żadnych efektów. Od razu informuję, że sam ryczałt jest dla mnie dobrym rozwiązaniem, a więcej o nim przeczytasz tutaj >>

W branży seo sprawy w sądach to norma. Powodów jest kilka, ale to, że:

  1. klient nie rozumie na czym polega usługa pozycjonowania – poniekąd pierwszy case study to pokazał,
  2. podpisują długie umowy i w tym czasie ich strona nie awansuje w Google

niestety zwiększa drastycznie ich liczbę.

Klienci po jakimś czasie chcą zerwać umowy i kierują sprawę do sądu, bo agencja nic nie robi – czytaj nie ma efektów, których tak naprawdę nie gwarantuje, a więc ich rozwiązanie bywa trudne, bo brak tutaj podstaw.

Co gwarantuje agencja seo?

Przejrzałem 10 umów różnych agencji seo i ich gwarancje ograniczają się do tego, że:

  1. Będą pozycjonować stronę na wybrane frazy kluczowe,
  2. Zachowają należytą staranność, aby realizować usługę wszelkimi dostępnymi i znanymi im metodami, które wpływają na wzrost pozycji.

Jeśli zatrudni się specjalistę, który dokładnie przeanalizuje sprawę, być może uda się udowodnić, że nie była to usługa należycie realizowana. Natomiast większość osób jak np. mój kolega, którego sprawa trafiła do sądu, nie miał zielonego pojęcia o czym mówiła druga strona sypiąc specjalistycznymi hasłami.

Inna jest sytuacja gdy firma rzeczywiście nic nie robi. 2 case study pokazał, że w kwestii linkowania firma rzeczywiście nie wiele robiła i wydaje mi się, że w sądzie nie obroniliby tego co określili „przyjaznymi linkami”.

W związku z tym na forach, facebooku, blogach znajdziesz mnóstwo negatywnych opinii o agencjach seo.

Z powyższego wynika też, że brak wyznaczonego zakresu obowiązków agencji w umowie, utrudnia udowodnienie ich nie dopełnienia w sądzie w celu rozwiązania umowy.

Co zatem agencja seo może Ci gwarantować w umowie?

Niektóre firmy w umowach zapisują jakie prace będą realizować w ramach umowy np.:

  1. Monitorowanie pozycjonowanych fraz kluczowych
  2. Google Search Console – monitorowanie stanu witryny
  3. Google Maps – dodanie wizytówki firmy
  4. Optymalizacja meta tagów
  5. Optymalizacja treści strony
  6. Optymalizacja kodu strony
  7. Instalacja kodu Google Analitycs
  8. Pozyskiwanie linków

Niektóre firmy jak ta z case study 1 przeprowadzą pełny audyt seo, aczkolwiek nie każda firma chce brać na siebie ten koszt.

Niestety nawet jeśli powyższe zapisy pojawią się, nie gwarantuje Ci to, że usługa seo zostanie rzetelnie zrealizowana i uzyskasz efekty w postaci Top 10 Google. Z drugiej strony gorzej czy lepiej, ale wiesz, że ta firma musi przeprowadzić powyższe prace, a umieszczenie powyższych zapisów w umowie w razie problemów pozwoli Ci się odnieść do nich w razie trafienia sprawy do sądu.

Umowa z case study pierwszego zawierała w obowiązkach tylko pozycjonowanie strony internetowej i zalecenia optymalizacyjne bez wyszczególnionych prac i klient otrzymał wspomniany dokument, wraz z planem działania, a po miesiącu raport z informacją o ilości pozyskanych linków, przeprowadzonych pracach…

Jak widać to, że firma nie określa w umowie zakres przeprowadzanych nie miało żadnego wpływu na jakość zrealizowanej usługi.

I pamiętaj wszystko co agencja Ci obiecuje przed podpisaniem umowy, niech zostanie potwierdzone na piśmie nic „na gębę”, bo handlowiec będzie w stanie Ci powiedzieć wszystko, aby tylko podpisać umowę 🙂

Zbędne „ficzery” w umowach seo

Większe agencje chyba, aby zrobić dobre wrażenie zapisują, że klient otrzyma:

  1. logowanie do panelu klienta,
  2. dodanie do systemu wystawiania faktur,
  3. oddelegowanie opiekuna, project managera, opiekuna technicznego, doradcę marketingowego, doradcę handlowego…

Dla mnie to mydlenie oczu, żeby pokazać ile to oni zrobią dla klienta już na starcie. Przeciętny klient chce, żeby usługa była dobrze zrealizowana, a to czy będzie miał dostęp do systemu wystawiania faktur czy dostanie ją na e-mail nie ma dla niego większego znaczenia.

W 1 umowie klient otrzymywał, aż 3 różnych doradców. Ciekaw jestem czy w razie problemów będzie wiedział do kogo się odezwać 🙂

Podsumowanie

Uczę pozycjonowania m.in. dlatego, że takich case study analizowałem wiele i wiem, że agencje seo potrafią rzeczywiście nic nie robić i brać za to pieniądze. Moimi klientami bardzo często są osoby, które zleciły pozycjonowanie agencji seo, po roku rozwiązały umowę i zabrały się za robienie seo samodzielnie. Po 3 miesiącach, pół roku, chwalą się efektami dużo lepszymi niż agencje uzyskały w ciągu roku.

Nie, nie twierdzę, że każdy musi pozycjonować samemu, a agencje seo to samo zło! Nie każdy ma na to czas. Tak jak ja nie mam czasu, aby samemu zrobić meble, wyremontować mieszkanie… po prostu zalecam Ci ostrożność szczególnie przy podpisywaniu długo terminowych umów.

Na temat umów seo, mógłby napisać jeszcze kilka bardziej szczegółowych artykułów, natomiast nigdy ten temat mnie nie interesował, jednak w ostatnim czasie co raz więcej klientów zaczęło zgłaszać informacje o problemach z agencjami, dostaję zdecydowanie więcej próśb o weryfikacje prac agencji, , problemach z rozwiązaniem umów stąd powyższy artykuł.

Jeśli jakiś temat w kwestii podpisywania umów seo interesuje Cię, napisz w komentarzu!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 3.4/5 (30 votes cast)
Co musisz wiedzieć o agencjach seo, by nie dać się skubać?, 3.4 out of 5 based on 30 ratings

o autorze

Slawomir Gdak

Od 2009 prowadzi ów seo bloga i dzieli się swoją wiedzą z zakresu seo.

Autor publikacji/produktów z zakresu seo m.in.: znanych list katalogów i profili, ebooków, szkoleń, artykułów w miesięczniku SEMspecialist.
Gościnnie trener w Mieście Szkoleń oraz na Search Marketing Week.

47 komentarzy

napisz komentarz
  • Agencje, agencjami. Ale słusznie zauważyłeś, że Klient chce efekt po miesiącu już i najlepiej zakończyć współpracę, ehh.

    • Zgadza się. Nie zwalam tutaj wszystkiego na agencje, choć ich rolą powinno być też uświadamianie klientów jak to wszystko działa.

      • Edukacja w tej branży jest najważniejsza. Przecież nawet idąc do klienta i próbując sprzedać mu SEO – to ten robi wielkie oczy. No, ale co się dziwić? Skąd on ma wiedzieć co to jest.

        To jak sobie klienta wychowamy rzutuje na przyszłość naszej współpracy i jego zadowolenie. Świadomy klient, to złoty klient. Taki nie próbuje zerwać umowy i nie ucieka do konkurencji, bo zrobią mu 100zł/mc taniej.

  • Hej
    Fajne są Twoje porady ale hasło do newslettera „Jak Rozpocząć Pozycjonowanie Strony Zupełnie Od 0, Aby Już W 4 Tygodnie Wejść Do Top 10” brzmi podobnie jak obiecanki w umowach firm pozycjonujących.

      • Sławku, sam piszesz, że pozycjonowanie to długoterminowa, mozolna praca i wymaga cierpliwości, że nie wspomnę o „wadze” słowa kluczowego na które chcemy pozycjonować 🙂 Więc podtrzymuje, że te 4 tygodnie to bujda.

        • Jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz. W materiałach dokładnie tłumaczę, dlaczego tak to działa, ale nie będę Cię przekonywał skoro wiesz lepiej 🙂

          • Sławku Ja to wiem i Ty to wiesz 🙂 Śledzę Twojego bloga od lat, tak samo jak od lat sama pozycjonuję strony – dla siebie, nie komercyjnie i znam zasady dlatego uparcie podtrzymuję to co napisałam wyżej. W artykule prawdopodobnie odnosisz się do firmy z Jeleniej Góry – to nie pozycjonerzy, to oszuści wyłudzający pieniądze, ale zapomniałeś dodać, że klienci podpisywali z nimi umowy bo UWAGA – pozycjonowali 3 miesiące za darmo. 3 miesiące darmo a teraz faktury po kilka tysięcy miesięcznie. O szczegółach mozna poczytać na FB w grupie poszkodowani przez Progres Interactive.

    • Julka, ależ da się wbić w TOP10 w kilka dni na niektóre frazy w kilka dni. A napewno można się wbić w średnio konkurencyjne w 4 tygodnie. Trzeba poznać tylko skuteczne metody i wtedy wszystko się rozjaśni.

      Zapisz się na kurs i sprawdź jego metody nie zawiedziesz się.

  • Ja mam podpisaną umowę z kompan.pl od ponad roku. Do tej pory bez „oszołamiających” efektów, tylko że ja płacę za wejście do top10 i jeszcze ani jednej faktury nie zapłaciłem.

    • Niestety szansa, że jakąś zapłacisz nie jest w tym przypadku duża. Miałem z tą firmą styczność i analizowałem ich metody:
      – katalogi
      – precle
      – inne beznadziejne i BEZKOSZTOWE miejsca.

      Jakbyś chciał to mogę zrobić Ci przegląd tego co obecnie dla Twojej domeny zdziałali. W razie czego zapraszam do kontaktu: greendart [małpa] o2 [kropka] pl

    • Radek jesteś uczestnikiem szkolenia Top Seo MasterClass, masz dostęp do raportów Ahrefs, a w 5 lekcji pokazuję jak zrobić taką analizę, także nic nie stoi na przeszkodzie, abyś sprawdził jakie konkretnie linki dla Ciebie pozyskali.

    • Hej Radek. Jest coś takiego jak zyski utracone, to właśnie twój koszt wyboru fatalnej agencji. Skoro w rok niewypracowali, efektu w postaci wejścia do TOP10.

      Wyobraź sobie, że wybrałeś freelancera lub przeciętną agencje i efekty masz po 2 lub nawet 6 miesiącach, wtedy powinieneś mieć nowych klientów, a tak to jak gdybyś w ogóle strony nie miał.

  • Krótki, ale konkretny artykuł. Cieszę się, że pomimo wszystko pokazałeś, że Klienci też popełniają podstawowy błąd, bo chcą mieć wiele działań w pierwszym miesiącu – a sami wiemy, że w pozycjonowaniu kluczowe są regularne działania i ich systematyczne zwiększanie, a nie jednorazowe dodanie strony do 100 katalogów i nagły pik w linkach. Ojj ciężko jest na tym rynku stwierdzić, kto jest rzetelny, a kto nie. Wymusza to na nas jako firmie HILLWAY samodzielny rozwój wiedzy w tym temacie i podejmowanie odpowiednich aktywności. Niestety, za dużo widziałam i nadal widzę wiele oszustw w tym temacie…ale widze też wiele nadmiernych oczekiwań ze strony klientów.

  • Cóż… takie podejście agencji jest dość popularne, regularnie dostaję zapytania od firm, których strony są ‚pozycjonowane’, ale nie mają efektów. Często nawet są linkowane, ale szkoda ja nie wiem skąd te agencje wytrzaskują takie linki…

    Klientów raczej staram się ich uświadamiać o czasie, o cenie i o tym co będzie wykonywane (choć to bardzo często już ich nie interesuje).
    Szczerze mówiąc trudno doradzić coś co by rozwiązało ten problem, chyba po prostu po 3-6 miesiącach współpracy (bez efektów) należy zapytać o szczegółowy raport działań i przeanalizować go z kimś kto potrafi ocenić działania SEO.

    • Ja sugeruję, żeby klient posiadał choćby podstawową wiedzę w tym zakresie. Na moich szkolenia często są osoby, które zlecają seo, bo chcą po prostu widzieć co agencje robią.
      Z drugiej strony, czasami zgłaszają się właśnie z prośbą o weryfikacje pracy takiej agencji.

  • Artykuł fajny chociaż 2 case study to mało reprezentatywny przykład, rozumiem jednak że napisanie o 100 zajęło by dużo czasu i pewnie mało kto by przeczytał 😛 Ale jako kierownik w jedne z Agencji dorzucę 3 grosze od siebie. Ostatnio przeprowadziliśmy audyt konkurencji, ponad 50 agencji (nie pojedynczych specjalistów) – wyniki nas zszokowały. Za mniej więcej to samo, ten sam zakres usług otrzymaliśmy ceny od 150 zł do 7k zł, i jak potencjalny klient – nie specjalista, ma się w tym nie pogubić 🙂

  • To rzeczywiscie trudny temat, bo np efekty takiego uczciwego recznego pozycjonowania widac dopiero po czasie. A chcialoby sie szybciej. Dlatego kiedy oddajemy to w rece agencji, wierzymy, ze efekty przyjda szybciej niz udalo sie nam to osiagnac mozolna praca. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Uczciwego ręcznego? Znasz metody jakimi Google rozróżnia czy link jest ręczny czy automatyczny? 😉

      • Nie wiem czy rozróżnia, ale wiem, że lepiej nie ryzykować 🙂 Ogólnie jak klient dobrze płaci to się ręcznie robi 😀 W końcu klient płaci za jakość.

  • Mam dwie strony w tej samej branży.Dwie agencje z poznania które się mecza i umowę na1rok .Oraz wielkie rozczarowania po poprzednikach .pozdr marek

  • Niedawno znajomy podesłał mi umowę, w której było coś takiego:
    -dodawanie linków zewnętrznych* (nie więcej niż 20 miesięcznie, według uznania)
    -optymalizacja kodu strony (według uznania)
    i ogólnie większość czynności z gwiazdką według uznania. 🙂

  • Bardzo dobry artykuł, w moim przypadku (prowadzę sklep internetowy) praktycznie 100% przypadków to tzw. cudotwórcy, szkoda pieniędzy. Współpraca dawno zakończona a raz na 3 miesiące muszę pisać do google z prośbą o usunięcie spamowych linków do sklepu. Jedyne co po sobie pozostawiają takie agencje.

  • Fajny temat Sławku. Moim zdaniem to, że niektóre „agencje” tak działają wynika z braku wiedzy osób zlecających pozycjonowanie.

    Moim zdaniem klienci powinni wiedzieć jakie wszystkie efekty otrzymają: nie tylko linki i pozycje w top10, ale również optymalizję techniczną i pod SEO, stworzenie prywatnego zaplecza, pozyskanie wartościowych linków (ze wskazaniem źródeł, ewentualnie minimalnych parametrów np TF, DA itp.), stworzenie treści na stronę/bloga – content marketing.

    Spamowanie for czy katalogów to nie jest pozycjonowanie. To wręcz działanie na szkodę klienta.

    PS. Sławku ikona maila/pomocy w dolnym lewym rogu zasłania możliwość zamknięcia info o cookie.

  • 4 tygodnie to na ogół bujda. Co ciekawsze nawet 3 miesiące to na ogół totalna bujda. (Mówię tu o frazach które zaczynają mieć konkurencję). Co ciekawsze zbędny ficzer.

    Każdy klient powyżej 10 tyś u nas otrzymuje swojego opiekuna dostępnego 24h na dobę dla niego z poradą. I na takich opiekunów przypada nie więcej niż 5 klientów.

    Ale pogadajmy o klientach którzy chcą zapłacić 150 zł i mieć efekt w 3 miesiące na kilka fraz. Chyba oboje wiemy że to słabo wykonalne. Zwłaszcza gdy są to kluczowe biznesowe frazy 🙂

    Zasada jest prosta. Im większy budżet, tym agencja SEO na ogół bardziej gania wokół klienta.

  • Sławku dobrze wiesz, że proces pozycjonowania po ciężkich frazach nie jest prosty a większość klientów właśnie takie frazy wybiera. Rolą po stronie agencji powinno być uświadamianie klientów, że frazy ogólne nie mają sensu, no ale po co? Przecież liczy się umowa za pincet na 12 miesięcy, bo od tego dostają handlowcy prowizje. Sam pozycjonuje swoich klientów i staram się ich na tyle edukować, żeby mogli spać spokojnie i wiedzieli, że moja praca to nie tylko literki na umowie lecz realne działania, które przekładają się na osiąganie pozycji w TOP10.
    Bardzo często odbijałem klientów dużym agencjom (nie będę wymieniał jakim), bo to co oferowali klientom i jak to się przekładało w rzeczywistości na efekt, to wołało tylko o pomstę do nieba!
    Czasami odnoszę wrażenie, że mniejszym agencjom bardziej zależy na klientach i bardziej się starają.
    Jednej rzeczy nie potrafię zrozumieć – Proponuje nowym klientom umowę na czas nieokreślony z 1-miesięcznym okresem wypowiedzenia, a mimo to oni wolą skorzystać z usługi inne agencji która oferuje im umowę na 12 miesięcy? U Klienta często odnoszę się do dotychczasowych swoich osiągnięć bo to najlepsza karta przetargowa, a mimo to wybierają dużą agencje, które nie za bardzo przykładają się do indywidualnej pracy i opieki nad klientem.

  • Z pewnością są agencje, które nie przykładają się do wykonywanych usług, podobnie jak to zdarza się w przypadku innych zawodów. Poziom wiedzy wśród klientów jest bardzo niski, a w sieci bardzo często informacje na temat SEO się wykluczają. Osobie, która się tym nie zajmuje ciężko określić, czy to co jest w umowie jest faktycznie wartościowe. A o weryfikacji nie wspominając. Jest też temat rzeka doboru fraz czy przedstawiania danych w korzystny sposób.
    Ale z drugiej strony nikt nie wziąłby malarza, który pomalowałby mieszkanie za 100 zł, a niektórzy decydują się na pozycjonowanie swojej strony za najniższą stawkę, szukając ofert na allegro lub kupując pakiety spamowych linków. Jest też grupa klientów oczekujących natychmiastowych efektów na frazy ogólne przy niskich stawkach.
    Dlatego chyba najważniejsza jest edukacja, bo w ten sposób można od razu zauważyć, czy agencja rzeczywiście wykonuje jakieś wartościowe działania czy nie.

  • „Domena w ciągu 7 miesięcy współpracy otrzymała 12 linków (dane z ahrefs)!”
    A ile linków otrzymała z ukrytych zaplecz? Jakaś analiza innym narzędziem niż ahrefs została wykonana?

    • Majestic, Open Site Explorer, natomiast Ahrefs dał najwięcej informacji. Oczywiście, że ukryte zaplecza mogą być przed tymi botami, natomiast nie wiele to zmienia jeśli klient nie ma efektów. Wolałbym sensowne publikacje na jakiś „normalnych” blogach niż poukrywane spam zaplecza.

  • Nie można generalizować. Pierwszą kwestią jest budżet, powiedzcie mi proszę w jaki sposób można pozycjonować siebie lub kogoś mając miesięcznie 100-200-500zł z wymaganiem:
    – linków z super stron
    – pozycjami top3-5-10 po miesiącu na frazy typu 10k zapytań/miesięcznie?

    Sama publikacja w przeciętnym portalu to od 50zł do 1000zł (przeciętnym!) – gdzie tu czas i zarobek tej osoby, która się tym zajmuje?

    A powiedzcie gdzieś tylko, że macie na pozycjonowanie 500zł miesięcznie to rzuci się na was cała masa „pozycjonerów” z super ofertami, gdzie efekty raczej nie idą w parze z obietnicami.

  • Przy obecnych zmianach w algorytmach mniej doświadczone agencje nawet jak chcą osiągnąć zadowalający efekt to tego mogą nie dać rady.
    Niestety częste duże aktualizacje algorytmu powodują spore przetasowania i agencja która chce robić SEO za „paczkę czipsów” może się okazać, że nie podejmie wystarczających działań by osiągnąć topy.
    A jednak dużo klientów jako główne (jedyne) kryterium przyjmuje cenę – tylko czego oczekiwać za 200zł przy XX ciężkich frazach?

  • Uważam, że metodą, która eliminuje (a na pewno zmniejsza ryzyko) „brania pieniędzy za nic nierobienie” jest podpisywanie umowy z płatnością za efekt, a jeszcze lepiej – za ilość wejść na stronę. Tylko wtedy bowiem klient odczuwa efekt. Sam, wraz z kolegą (jako firma SEO) stosujemy tylko taki model umów. I jeszcze jedno – umowy bezterminowe (po 6 miesiącach) z jednomiesięcznym okresem wypowiedzenia.

  • Jak w większości sytuacji tak i tutaj zastosowanie ma powiedzenie, że każdy kij ma dwa końce. Dlatego lubię pracować z ludźmi, którzy potrafią mi jasno wytłumaczyć, co robią. W przypadku agencji SEO to nawet nie chodzi o to, żeby pozycjoner wisiał ze mną godzinami na słuchawce telefonu i tłumaczył mi, co zrobił w optymalizacji. Ale np. kiedy jest robiony i wysyłany audyt strony, to niech opiszą to, o czym piszą. Sam nie mam tego kłopotu, ale jestem w stanie pojąć, że nie każdy wie, czym jest title, meta, h1, że nie wspomnę o czytaniu statystyk z GSC czy GA.
    Zresztą, pamiętam, że jeszcze na studiach uczyli mnie tak podstawowej rzeczy, jak komunikacja i zawsze podkreślali jedno – to, że Ty pracujesz w danej branży i posługujesz się slangiem branżowym nie oznacza, że inni też to rozumieją. W przypadku sytuacji sądowej, o której piszesz, to chyba była jakaś niska próba wprawienia w zakłopotanie klienta i/lub sędziego, jeśli pozycjoner faktycznie strzelał samymi fachowymi pojęciami. Tak się po prostu nie robi, kiedy nie jest się w swoim środowisku branżowym.

  • Bardzo dobry artykuł.. naciągaczy nie brakuje. Najlepiej, jeśli już chcemy związać się z agencją seo, znaleźć taką, która wystawia fv proforma a nie podstawia pod nos umowę do podpisania na 2 lata.

  • Od kilku miesięcy staram się być na bierząco z Twoimi artykułami, szkoleniami, webinarami itp. Jednak nie dam rady się rozdwoić i chociaż już rozumiem i ogarniam samemu pewne sprawy związane z SEO, to jednak zastanawiam się nad agencją. Czas chce poświęcić na inne rzeczy, związane z obsługą sklepu i bezpośrednio z pozyskaniem klientów. Bo tak szczerze, robiąc kilka rzeczy na pół gwizdka cały czas stoję w miejscu.
    Byłem na jednym spotkaniu z przedstawicielem dość dużej agencji, rozmowa jak to rozmowa przebiegała bardzo sympatycznie i konkretnie. Zakres ich działań dosyć spory. Na początek Audyt i optymalizacja strony, blog i jego obsługa itp. itd. Czekam na umowę, którą chciałem aby wysłali mi do wglądu na maila.
    Mam takie pytanie z tym związane. Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda u Ciebie w nawiązaniu współpracy? Nie chcę tutaj pisać nazwy tej agencji, ale czy mogę prosić Cię o opinie?
    Pozdrawiam

    • Sławku napisz do mnie wiadomość ze strony o co dokładnie chodzi czy weryfikacje tej umowy czy nawiązanie współpracy w kwestii pozycjonowania Twojej strony.

  • Jednakże optymalny czas na widoczny efekt dla Domeny czyściocha to chyba 3 miesiące, po tym okresie nie ma opcji, by strona nie wywindowała gdzieś do TOP30 no na krotkie hasła TOP50…
    Więc to można uściślić jakby ktoś chciał…

  • W obecnych czasach znalezienie dobrej i uczciwej agencji SEO / SEM jest na prawdę ciężkie. Im lepszą mają opinię, tym więcej klientów się zgłasza i tym szybciej robi się tam bałagan – bo nie wszyscy sobie radzą z dynamicznym rozwojem firmy.

    Dodatkowo Google nie ułatwia zadania, coraz szybsze zmiany zasad i coraz gorsze możliwości analizy pozycji. Niedługo przy takim nacisku na SSL i wszędobylskim zabezpieczaniu przeglądarek (blokowanie reklam, blokowanie skryptów – w tym narzędzi analitycznych…) not provided / not known będzie rosło lawinowo.

    Znamienne jest też, że dużo agencji sem / seo zaczyna specjalizować się / zmieniać branżę na obsługę reklam adwords 😀

  • Wpis akurat dla mnie! Tak się rozglądam czysto teoretycznie puki co za jakąś dobrą firmą z branży seo, przyznam że firm jest mnóstwo, ale którą wybrać to już cięższy temat. Potrzebuję podnieść swoją stronę, bo jest trochę daleko, głęboko, dobrze schowana, a chciał bym żeby byłą na „wierzchu”

  • Czy mógłby Pan napisać – z własnego doświadczenia- jak wygląda sprawa linków po zakończeniu współpracy z agencją SEO? Pytałam o to kilka agencji, zdecydowana większość przyznaje, że po rozwiązaniu umowy z nimi, dotychczasowe linki „są odpinane” i nie kierują już na naszą stronę. Trochę mnie to zdziwiło, bowiem, za tą wykonaną pracę ja zapłaciłam. Szczerze mówiąc, takie rozwiązanie skutecznie odstrasza mnie od wiązania się z taką agencją SEO, bo jako klient chciałabym mieć swobodę w wyborze agencji i możliwość zmiany planów jeśli np. strategia mojej firmy się zmieni.
    Dziękuję za odpowiedź.

    • Anna najczęściej linki są zdejmowane, choć przy abonamencie rzadziej, bo tutaj płacisz nie za efekt, a za zrealizowane konkretne działania w tym pozyskiwanie linków. Zapłaciłaś za te linki, a więc powinny zostać.

      Oczywiście agencje wykorzystują własne zaplecza seo, które z pewnością zostaną odpięte po zakończeniu współpracy i nie ma w tym nic dziwnego. To tak jakbyś płaciła co miesiąc pieniądze za reklamę banerową na jakimś serwisie tylko tutaj jest link i w momencie kiedy przestaniesz płacić baner/link jest zdejmowany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek treści bez zgody autora.

Sławek Gdak Specjalista ds. seo
Jeśli potrzebujesz mojej pomocy, masz jakiekolwiek pytanie wypełnij poniższy formularz.